krakow.pl
       

tel: 12 643 50 83
tel: +48 602 270 970


biuro@oyama-krakow.pl

KARATE, MIŁOŚĆ I JAPONIA

 

Flaga Japonii w Świątyni w Ise.

 

ZA CO KOCHAMY JAPONIĘ?

Dominika i Bartłomiej Rapaczowie

 

Japonia niewątpliwie jest krajem, który zadziwia, fascynuje oraz oszałamia na każdym kroku. Jest krajem kontrastów, w którym ścierają się pozornie sprzeczne idee: nowoczesność i zamiłowanie do tradycji, laicyzm i religijność, nowoczesna architektura i hektary parków, szklane drapacze chmur sąsiadujące ze świątyniami, czy też dystans w stosunku do nieznajomych, któremu towarzyszy niezwykła uprzejmość. Wymieniać można w nieskończoność, a Japonia przyciąga, hipnotyzuje oraz inspiruje swoją odmiennością i niedostępnością dla Gaijinów (obcokrajowcy, nie-Japończycy). Japonię wybraliśmy na miejsce naszego miesiąca miodowego. Spędziliśmy w niej 3 tygodnie przepełnione eksplorowaniem i przecieraniem oczu ze zdumienia.

 

Lotnisko Narita - nasze pierwsze kroki w Japonii.
 


Poniżej prezentujemy mapę, która podsumowuje odwiedzone przez nas miejsca:

 

W obecnych czasach Japonia jest tak modna, że logicznie rzecz biorąc, powinna się znudzić. Dlaczego więc tak się jeszcze nie stało? Postanowiliśmy podzielić się z Wami kilkoma przyczynami, dla których jesteśmy w Japonii totalnie i bezwarunkowo zakochani:

 

Kochamy Japonię za:

  • Jedzenie;

  • Słodycze;

  • Za to, że wszystko musi być “Kawaii”;

  • Wiśnie;

  • Ogrody;

  • Góry;

  • Uprzejmość;

  • Porządek i ściąganie butów;

  • Pociągi;

  • Niezłomność;

  • Kulturę i tradycję;

  • Za to, że zawsze mieli drobne w sklepie;

  • Toalety;

  • Bezpieczeństwo;

  • Proste udogodnienia;

  • Karate :-)

 

Nie chcemy być gołosłowni, dlatego poniżej przedstawiamy uzasadnienie wcześniejszej listy. Serdecznie zapraszamy do lektury, a następnie do kupienia biletów lotniczych i samodzielnego eksplorowania “Kraju Kwitnącej Wiśni”.

 

JEDZENIE

Kuchnia japońska, to nie tylko sushi i owoce morza, ale także placki okonomiyaki, przepyszne pierożki gyoza, ryżowe kuleczki dango, makarony udon i soba, warzywa w tempurze, słodycze z zieloną herbatą oraz z pastą z czerwonej -  słodkiej - fasoli, liczne kiszonki oraz oczywiście ramen.

 

 

Przepyszne pierożki gyoza, które stanowiły smaczną odskocznię od ryżu.

 

Ryżowe kuleczki dango serwowane w Nikko

 

Krewetka w tempurze.

 

Ramen, czyli japoński odpowiednik rosołu - niezwykłe bogactwo smaków w jednej misce.

 

Podstawą diety Japończyków jest ryż, który jedliśmy na śniadanie, obiad i kolację - codziennie przez 21 dni :) Ważnymi składnikami japońskiej kuchni są także tofu oraz miso. Miso było podawane praktycznie do każdego zestawu obiadowego czy śniadaniowego, które niewiele się od siebie różniły. Zdumiewające było także jedzenie “na pokaz”, które znajdowało się na wystawach barów. Było ono identyczne, jak to, co potem serwowano nam na talerzu. Jeśli eksponowany był akurat ramen z 3 plasterkami boczku to właśnie to otrzymywaliśmy na talerzu.

 

Jedzenie “na pokaz” :)

 

Mieliśmy również okazję spróbować japońskich burgerów w lokalach Mos Burger. Ja wybrałam wersję, który zamiast bułki podawane były ryżowe placuszki, a Bartek zdecydował się na „maka” z krewetkami.

Biorąc udział w japońskich festiwalach lub świętach, można było zaobserwować stragany, na których serwowane były różnorodne smakołyki: od kalmarów do europejskich parówek, z których wiele  nabitych było na pałeczki. W ten sam sposób podawane były m.in. parówki, boczek, ogórki, paluszki krabowe, coś na wzór jajecznicy wymieszanej z ośmiornicami oraz wiele innych przysmaków.

 

Parówki na pałeczkach sprzedawane w Parku Ueno w Tokio podczas Hanami ("podziwianie kwitnących wiśni").

 

Odwiedzając japońską restaurację zawsze spotykaliśmy się z entuzjastycznym przyjęciem. Już od wejścia witał nas radosny głos kelnera, zapraszający do środka. Czasami byliśmy zaczepiani na ulicy i przekonywani z pomocą angielskiego menu, aby wejść do lokalu. W momencie, gdy zaleźliśmy się w barze, kelner w sekundę przybiegał ze szklankami z wodą i czekał, aż wybierzemy miejsce, aby je przed nami postawić. Woda do picia w japońskich lokalach gastronomicznych jest za darmo. W restauracji przed jedzeniem otrzymywaliśmy gorący ręczniczek do przemycia rąk.

Japonia jest rajem dla osób nie umiejących lub nie lubiących gotować, a to za sprawą licznych barów szybkiej obsługi, jak również różnorodności gotowych dań, pod którymi uginały się sklepowe półki. Z zaskoczeniem odkryliśmy, że jedzenie podawane w ulicznych barach cechowało się świeżością oraz dobrą jakością przyrządzanych produktów. “Gotowce” czekające na nas do kupienia w sklepach często przygotowywane były na oczach klientów i jeszcze cieplutkie wędrowały do koszyków. Znajome nam również w Polsce “chińskie zupki”, także smakowały lepiej, były bardziej naturalnie i jakby mniej nasycone chemią, niż to, co znajdujemy na rodzimym podwórku. Tak świeżych i pysznych fast foodów nie ma chyba na całym świecie. Sądząc po ilości Japończyków, których widywaliśmy w barach z jedzeniem, wysnuliśmy wniosek, że bardzo rzadko gotują oni w domach.

 

Chińskie zupki na sklepowych półkach.

 

 

Gotowe kanapki z bananami i truskawkami sprzedawane w sklepach.

 

SŁODYCZE

Za słodycze kocham Japonię bardziej niż Bartek. Moimi ulubionymi łakociami były zielone – z zieloną herbatą oraz różowe – sprzedawane z okazji kwitnienia wiśni. Bardzo popularne są także desery z dodatkiem pasty ze słodkiej fasoli - Azuki. Wytwarzane są z niej także bułeczki, ciasteczka, lody… Innym popularnym składnikiem japońskich słodyczy, są ryżowe kuleczki. Łakocie w Japonii nie zawsze są słodkie - spotkać można tak dziwaczne smaki jak: krewetkowy, glonów, ryb. Zresztą zobaczcie sami :)

 

Lody o smaku czarnego sezamu, których spróbowałam w Himeji. Od razu podbiły moje serce.

 

Deser składający się z masy z zielonej herbaty, pasty ze słodkiej, czerwonej fasoli Azuki oraz ryżowych kulek. Był przepyszny.

 

Różowa Pepsi Sakura. Smakowała jak guma balonowa.

 

Coca-cola o smaku pomarańczowym.

 

Czekoladowe ciasteczka nadziewane kremem z zielonej herbaty.

 

Różowa latte z wiśnią.

 

Różowy popcorn

 

Matcha latte, czyli latte z zielonej herbaty. Ostatnio widziana także w kawiarni w Zakopanem,
ale niestety
nie przypominała tej japońskiej.

 

Różowa fanta o smaku winogronowym - smakowała jak prawdziwe owoce.

 

Półka ze słodyczami - różne kolory Kit Katów. Te różowe miały smak malinowy <3


Taiyaki - zrobione z ciasta do naleśników lub gofrów. Najczęściej wypełnione są pastą z czerwonej fasoli Azuki, czasami także budyniem lub czekoladą.

 

WSZYSTKO MUSI BYĆ KAWAII

“Kawaii” - czyli różowy, słodki, niewinny kicz - został wyniesiony niemal do rangi sztuki. W  tym stylu znaleźliśmy kluby, tematyczne sklepy wypełnione maskotkami, takimi jak Hello Kitty, Snoopy, pandy itp., a także zwykłe ogłoszenia wywieszone w miejscach publicznych, których celem było zakazanie pewnych czynności, informowanie lub ostrzeganie.

 

Ostrzeżenie przed gołębiami wywieszone w windzie hostelu.

 

Ładniusia” tabliczka informacyjna.

 

Kawaii były nawet niektóre autobusy. Wypowiadając słowo “kawaii”, nie można go tak po prostu powiedzieć - trzeba przy tym pisnąć i głośno się zaśmiać. Ze wszystkich dzielnic, jakie odwiedziliśmy, najbardziej “kawaii” była Akihabara w Tokio. Jak tylko wysiedliśmy z pociągu miejskiego, wszechobecną słodycz dało się zauważyć wszędzie. “Kawaii” przystoi nawet poważnym biznesmenom w garniturach, a infantylizm jest jednym ze sposobów wyrażania siebie. Kobieta kawaii to kobieta słodka, niewinna i sympatyczna. Ubiera się w różową sukienkę i różowe buciki, falbanki, ma słodki makijaż oraz słodkie dodatki. Kawaii tyczy się też tego jak kobieta porusza się i zachowuje.

 

Komiksowe postacie na plakatach reklamowych w Akihabara, Tokio.

 

Wnętrze Meid Cafe. Miejsce, które cieszyło się dużą popularnością wśród panów.


Jedna z Meid Cafe w tokijskiej dzielnicy Akihabara. Zarówno kelnerki, jak i wystrój wnętrza, a także serwowane dania i oczywiście goście musieli być kawaii.

 

Firmowe produkty Hello Kitty są widoczne w Tokio na każdym kroku. Nie są to tylko plastikowe, tandetne zabaweczki dla dzieci, ale także ekskluzywne gadżety. Jeśliby się uprzeć, to samymi tylko produktami firmowanymi Hello Kitty, można wyposażyć cały dom i samochód. Jednak najwięcej produktów z tej serii, to drobne gadżety typu zawieszki do telefonów, breloczki i tym podobne. Na potrzeby Hello Kitty projektują bardzo często znani kreatorzy mody. Różowa japońska popkultura nie jest w Japonii zabawą dla dzieci, lecz sposobem myślenia dużej części społeczeństwa.

 

Sklep z pamiątkami z Hello Kitty.

 

Japończycy opanowali do perfekcji tworzenie kawai maskotek, które reklamują firmy, miasta czy atrakcje turystyczne. Jeżeli coś jest słodkie, od razu zyskuje naszą sympatię. Cóż więc lepiej rozreklamuje biznes niż “słitaśna” maskotka?

 

Maskotka reklamująca Himeji.

 

WIŚNIE

W Japonii idealnie trafiliśmy na kwitnienie wiśni. Było to przepiękne zjawisko. Kiedy zobaczyliśmy skalę występowania tych drzew, w pełni zrozumieliśmy, dlaczego Japonię nazywa się “Krajem Kwitnącej Wiśni”.

 


Kwiaty wiśni sfotografowane w Parku Ueno w Tokio.

 

Wśród Japończyków bardzo popularne jest Hanami, czyli zwyczaj „oglądania kwiatów.” Podczas tego wydarzenia, uczestnicy rozkładają koce pod drzewami, wyjmują bento (posiłki na wynos pakowane w specjalne pojemniki) oraz oddają się przyjemności podziwiania kwiatów. Największe hanami jakie zobaczyliśmy, miało miejsce w parku Ueno w Tokio. To nie było piknikowanie, a biesiadowanie! W Parku znajdowały się kramy z ulicznym jedzeniem, aby zapewnić uczestnikom wydarzenia wszystko, czego potrzebują. Hanami organizowane były jednak nie tylko w ogrodach, ale także na ulicy. Spacerując ekskluzywną dzielnicą Ginza, natknęliśmy się na imprezę w środku miasta. Japończycy siedzieli na rozłożonych kocach, zajmując całą powierzchnię jezdni - jedli, rozmawiali i słuchali koncertu, który akurat trwał. Całemu gwarowi towarzyszyły oczywiście stragany z jedzonkiem.

 

Piknik na jezdni na jednej z ulic dzielnicy Ginza

 

Piknik pod wiśniami nieopodal zatoki w Jokohamie

 

Płatki wiśni. Fotografia wykonana w Ise .

 

OGRODY ORAZ WSZECHOBECNA ZIELEŃ

Ogród japoński ma za zadanie naśladować przyrodę. Należy go pielęgnować w taki sposób, aby ukryć działanie człowieka. Istnieje kilka rodzajów ogrodów, ale każdy z nich charakteryzuje się spokojem, harmonią, elegancją oraz asymetrią. Z każdego z nich, wychodziłam zachwycona, z poczuciem wewnętrznej równowagi. Trzeba przyznać, że Japończycy w projektowaniu ogrodów osiągnęli mistrzostwo.

 

Ogród japoński w Tokio, dzielnica Asakusa, nieopodal świątyni Senso-ji

 

Japonię charakteryzują również ogromne tereny zieleni w postaci parków oraz lasów. Te, które odwiedziliśmy w Tokio czy Kioto były tak ogromne, że nie starczyłoby dnia, aby przejść się w nich każdą ścieżką. Mimo, że Tokio jest jedną z największych metropolii świata, nie zapomniano, aby w rozplanowaniu przestrzeni miejskiej uwzględnić także zieleń.

Najważniejsze japońskie świątynie, są także usytuowane na terenach lasów, lub przynajmniej są otoczone przez park. Miałam wrażenie, że są wręcz w nich skryte. Może jest to związane z faktem, że  w jednej z japońskich religii – shinto - czci się bóstwa uosabiające przyrodę oraz siły przyrody.

 

Kompleks świątynny bogini Amaterasu w Ise. Najważniejsza świątynia shintoistyczna w Japonii.

 

Las bambusowy we Wschodnich Ogrodach Japońskich w Tokio.

 

Cedrowy las, w którym położony jest kompleks mauzoleum pierwszego szoguna z rodu Tokugawa w Nikko.

 

Kinkaku-ji, czyli Złoty Pawilon w Kioto położony w przestronnym ogrodzie.

 

Ogród kamienny.

 

GÓRY

Japonia jest krajem gór, ponieważ praktycznie wszędzie, gdzie pojechaliśmy, podziwialiśmy je z oddali. Może oprócz Tokio, które położone jest na równinie. Niziny w Japonii stanowią tylko 10 % powierzchni kraju, pozostały obszar to góry oraz wyżyny, z czego 10% stanowią góry wysokie. Najpiękniejszą z nich jest Fuji-san górująca samotnie nad otaczającym ją obszarem - niczym prawdziwa królowa, niestety nie udało nam się jej zdobyć, z powodu zbyt dużej pokrywy śnieżnej, która utrzymuje się jeszcze w kwietniu.

 

Dumna Fuji-san

 

Z Bartkiem zdobyliśmy tylko dwie góry: Koya oraz Misen.

 

W drodze na górę Misen. Na zdjęciu z twórca mapy szlaków górskich pasma Misen.
W rękach trzymamy podarowane nam żurawie z papieru - symbole pokoju.

 

Szczyt góry Misen.

 

Na Koya - san, mieliśmy okazję nocować w jednym z buddyjskich klasztorów, co było dla nas niezapomnianym przeżyciem.

 

Wjeżdżamy na Koya-san (900 m.npm). Jest to najważniejszy w Japonii ośrodek buddyzmu szkoły shingon.
Widoki okien zapierały dech w piersi.

 

W zachwyt wprowadziło nas również Kioto, które kojarzyło mi się wcześniej z dużą, japońską metropolią, a okazało się klimatycznym miastem otoczonym przez góry.

 

W drodze na wzgórze, na którym znajdował się małpi gaj Iwatayama.

 

Podsumowując, dla takiej miłośniczki gór jak ja, Japonia była prawdziwym rajem.

 

Atami na półwyspie Izu, z gorącymi źródłami. 

 

UPRZEJMOŚĆ

 

Japończycy charakteryzują się dobrymi manierami oraz wysoką kulturą osobistą. Zawsze byli chętni, aby pomóc zagubionym Gaijinom i sami proponowali wsparcie w szukaniu drogi, czy w wyborze atrakcji do zwiedzania. Japońska uprzejmość znana jest na całym świecie i nie ma chyba kraju, gdzie byłaby ona opatrzona tak wieloma skomplikowanymi i złożonymi zasadami savoir vivre. Prowadzi to często do absurdalnych sytuacji, kiedy ekspedientka w sklepie kłaniała się nam w pół za każdym razem, jak ją mijaliśmy, recytując za każdym razem regułkę, którą nie do końca rozumieliśmy. W sytuacji, kiedy zdarzało się mi przypadkiem trącić jakąś osobę na ulicy lub w metrze, usłyszałam powtórzone kilka razy przepraszam, któremu towarzyszyły oczywiście ukłony oraz przepraszające uśmiechy. Były to sytuacje  momentami kłopotliwe, ponieważ TO JA zawiniłam!

Drugim aspektem charakterystycznym dla Japońskiego społeczeństwa jest cisza. Nawet w Tokio – wielomilionowej metropolii – nikt nie krzyczał, nikt nie podnosił głosu, nikt nie trąbił klaksonami. Ludzie rozmawiają ze sobą bardzo cicho, w metrze nie słychać dzwonków telefonów, ani rozmów. Powszechnie przyjętym zwyczajem w Japonii jest wyłączanie dzwonków w środkach transportu publicznego. Czasami miałam wrażenie, że najgłośniejszy w okolicy był mój śmiech dzikiej Europejki.

Inne sytuacje, w których można było zaobserwować ich nienaganne maniery, miały miejsce na dworcach. Pasażerowie czekając na pociąg / metro / autobus, stali zawsze w idealnej kolejce, nikt się nie przepychał, nie pędził do pierwszego wolnego siedzącego miejsca. Nie ma natomiast w zwyczaju ustępowania miejsca osobie starszej, czy kobiecie. Bartek chcąc być miłym zwolnił miejsce pewnej starszej pani, wzbudzając przy tym jej gigantyczne zdumienie, ale także niemałą radość :)

 

Kolejka do autobusu w Kioto.

 

PORZĄDEK, CZYSTOŚĆ I ŚCIĄGANIE BUTÓW

 

Japonia słynie ze swojej czystości i sterylności, a my przekonaliśmy się, że ta sława nie jest przesadzona. Na ulicach Tokio oraz innych miast, które odwiedziliśmy nie było zarówno śmieci, jak i koszy na nie. Jak to możliwe, że Tokio będąc jednym z najbardziej zaludnionych miast świata, pozostaje także jednym z najczystszych? Myślę, że może być to powiązane z faktem, iż Japończycy nie spożywają posiłków na ulicy, ani nie używają chusteczek higienicznych w miejscach publicznych. Efekt? Nie ma czym śmiecić. Każdy najmniejszy, najtańszy nawet pokój w guest hous, czy hotelu był zawsze schludny i zadbany, a sterylność japońskich toalet publicznych nas zdumiewała.

Innym z przejawów japońskiej czystości jest fakt, że przed wyjściem do świątyni, japońskiego domu, guest hous, itp należało ściągnąć buty i po całym obiekcie poruszać się boso.

 

Przed wejściem do domu, świątyni, hostelu - wszędzie należało ściągnąć obuwie.

 

Najbardziej zdumiewającą sprawą była stojąca przed wejściem do WC, para klapek używanych tylko i wyłącznie w tym WC. Widocznie służyły temu, aby bosa stopa nie zetknęła się z bakteriami w łazience ;)

 

Klapki na zmianę przed wejściem do WC.

 

POCIĄGI

Pociągi oprócz tego, że szybkie, są także przestronne, wygodne i oczywiście czyste. Siedzenia przypominają fotele lotnicze, można je rozkładać, a między fotelami krążą przemiłe Panie proponujące przekąski oraz napoje. Tak można podróżować :) Kupiliśmy Rail Pass, który umożliwiał nam podróż wszystkimi państwowymi liniami kolejowymi. Bilet wykluczał dwa najszybsze Shinkanseny, a i tak pociągi mknęły 270 km /h. Shinkanseny w Japonii nazywane „pociągi – pociski” słyną z niezwykłej punktualności. Na peronach zaznaczone są miejsca, przy których zatrzymują się drzwi pociągu. Dlatego też pasażerowie ustawiają się w kolejce i nie przeciskają między sobą wchodząc do pojazdu :)

 

Sprawdziliśmy prędkość Shinkansena - nie oszukują :) 

 

NIEZŁOMNOŚĆ

W Japonii zachwycił nas także fakt, jak jego mieszkańcy poradzili sobie z odbudową kraju oraz najważniejszych zabytków, po II Wojnie Światowej oraz innych kataklizmach. Wyspy raz na jakiś czas nękane są przez klęski naturalne, z których najczęstsze to trzęsienia ziemi. Japończycy potrafią jednak szybko podnieść się po tragedii. Szczerze powiedziawszy nie mają innego wyboru - kraj ten leży na styku trzech płyt tektonicznych. Obywatele zawsze po kataklizmach potrafią szybko zorganizować się w celu odbudowania zniszczeń, mimo, iż jest to ciężka praca.

 

Panorama ogródu Shukkein w Hiroshimie.

 

Odbudowany donżon Zamku Karpia w Hiroshimie.

 

Kopuła Bomby Atomowej w Hiroshimie.

 

KULTURA I TRADYCJA

 

Japonia, to kraj całkowicie odmienny kulturowo nie tylko od nas, ale także od reszty świata. Pomimo bardzo zaawansowanej technologii, wciąż żywe są dawne tradycje oraz zwyczaje. Odwiedzając japońskie świątynie buddyjskie, czy shintoistyczne spotykaliśmy w nich bardzo dużo modlących się wiernych. Japońskie świątynie zachwyciły mnie przede wszystkim urokliwym oraz umiejętnym wpasowaniem w naturę.

Na co dzień bardzo często możemy spotkać się z ukłonem. Japończycy kłaniają się przy powitaniu, pożegnaniu, przepraszając, czy dziękując. Kłaniają się praktycznie non-stop: gdy wchodzisz do sklepu, czy mijasz w nim ekspedientkę - nawet po raz wtórny. Momentami ten zwyczaj może wprawić w zakłopotanie dzikich przybyszy z Europy.

Japonia to także ceremonia picia herbaty, sztuka składania papieru, układania kwiatów (Ikebana), kaligrafia, czy też liczne festiwale i święta odbywające się w ciągu całego roku. Wciąż żywa jest profesja Gejszy, które mieliśmy okazję zobaczyć w Kioto, w dzielnicy Gion. Na ulicach często pojawiały się osoby ubrane w tradycyjne kimona.

 

Ceremonia picia herbaty w Uji.

 

Dziewczyny w tradycyjnych kimonach. Tokio.

 

TOALETY

W Japonii istnieją trzy rodzaje toalet. Pierwsza z nich to tradycyjna toaleta kucana, którą nadal bardzo często można spotkać wśród ubikacji publicznych. Nazywaliśmy ją toaletą „na skoczka narciarskiego”.

 

Tradycyjna japońska toaleta kucana.

 

Druga to toaleta na wzór zachodni, czyli znana nam wszystkim muszla klozetowa. Trzeci rodzaj to połączenie zwykłej toalety z bidetem, zwane w Japonii washletem. Ten rodzaj ubikacji jest bardzo zaawansowany technologicznie i wyposażony w specjalny panel sterowania. Znajdziemy na nim następujące funkcje: automatyczne podnoszenie i opuszczanie deski klozetowej, podmywanie, ogrzewanie deski klozetowej, osuszanie, czy też śpiew ptaków dla zagłuszenia naturalnych odgłosów. Ciekawym wynalazkiem była umywalka znajdująca się nad mechanizmem do spłukiwania. Woda użyta do umycia rąk była następnie używana do spłukiwania.

 

 

Washlet z panelem sterowania.

 

BEZPIECZEŃSTWO


Największe niebezpieczeństwo, jakie może nas spotkać w Japonii to klęska naturalna. Kraj ten znajduje się w strefie sejsmicznie czynnej, więc częste są trzęsienia ziemi. Zdarzają się także tajfuny.

Biorąc pod uwagę obecną sytuację polityczną na świecie, Japonia należy chyba do jednych z najbezpieczniejszych krajów na globie. Zagrożenie przestępczością jest bardzo małe, co spowodowało, że czuliśmy się tam bardzo bezpiecznie. Społeczeństwo japońskie jest bardzo jednolite, nie zauważyliśmy w tym kraju mniejszości narodowych. Dodać należy do tego także fakt, że naród ten jest bardzo uczciwy, a zachowania ludzi obserwowanych na ulicy świadczyły o tym, że w Japonii najwyraźniej się nie kradnie. Kobiety chodziły z rozpiętymi torebkami, mężczyznom telefony na wpół wystawały z kieszeni, przy wielu przyświątynnych stoiskach z wróżbami i świeczkami nikt nie stał i nie pilnował, a i tak każdy płacił tyle ile trzeba. Towary z wielu sklepów stały często wystawione na ulicy i również nikt nie bał się, że coś zostanie ukradzione lub zniszczone. W autobusach nikt nie sprawdzał, ile się tak naprawdę przejechało, na którym przystanku wsiadło, a i tak zawsze można było wyskoczyć środkowymi drzwiami nie płacąc za przejazd. Zaobserwowaliśmy także, że na każdym kroku spotkać można było miniaturowe posterunki policji.

Oczywistym jest jednak fakt, że jak wszędzie na świecie należy zachować rozsądek. To, że rozboje zdarzają się rzadko, nie oznacza, że nie zdarzają się wcale. Nie bez powodu w japońskim metrze wydzielone zostały przedziały tylko dla kobiet. Było to spowodowane faktem, że w godzinach szczytu, podczas największego tłoku wiele z kobiet padało ofiarą obmacywania. Należy także pamiętać, że Japonia jest także krajem Yakuzy.

 

Przedziały tylko dla kobiet.

 

DROBNE UDOGODNIENIA

 

Japonia jest zbiorem wielu drobiazgów ułatwiających życie. Żadne z nich nie jest przypadkowe, a wszystkie układają się w większą całość. Ja opiszę tylko kilka z nich.

W każdym sklepie spożywczym, do zakupów dokładane były jednorazowe pałeczki oraz łyżeczki. Jeżeli natomiast kupowane były gotowe dania obiadowe, sprzedawca proponował odgrzanie ich w kuchence mikrofalowej stojącej za jego plecami przy kasie. Do innych ułatwień zaliczyć można termosy z ciepłą wodą, znajdujące się na stolikach przy wyjściu ze sklepu. Umożliwiały one natychmiastowe zalanie zupki chińskiej i zjedzenie jej na miejscu, jeszcze w sklepie.

W każdej kanjpce serwującej jedzenie woda podawana była zaraz po wejściu, a na blacie stały termosy z zimną wodą i lodem, która była dostępna bez ograniczeń co nie raz ratowało życie strudzonym turystom. Należy także wspomnieć o stojących na zewnątrz knajp „żarciomatach”, które za pomocą dokładnych zdjęć pomagały dokonać najlepszego wyboru obiadu. Umożliwiały także zapłatę za posiłek, w zamian wydając bilecik, który następnie wręczało się kelnerowi. Prosty i łatwy sposób zamówienia jedzenia nie wymagający znajomości japońskiego.

W japońskich domach zetknęliśmy się natomiast z czajniko-termosami, które po przegotowaniu wody, jeszcze długo trzymały jej wysoką temperaturę.

Absolutnym hitem była natomiast maszyna do rozmieniania pieniędzy, którą dostrzegliśmy w autobusach komunikacji miejskiej. Dzięki nim nie było problemu z kupieniem biletu, w przypadku braku drobnych. Jeżeli jest już mowa o transporcie publicznym, to do japońskiego metra oraz pociągów można było wsiadać z zamkniętymi oczami. Na peronach wyznaczone były linie z numerami wagonów, które się przed nimi zatrzymają.

 

 
Linie na dworcu kolejowym wskazujące miejsce zatrzymania wagonu.

 

KARATE

Tego powodu myślę, że nie musimy wyjaśniać ani argumentować. Karate nie tylko przyczyniło się do zachowania naszej tężyzny fizycznej, dobrego zdrowia, samopoczucia, humoru, ale także do splecenia się naszych dróg. Na treningach karate rozpoczęła się nasza znajomość, która po 6 latach zaprowadziła nas na ślubny kobierzec > Karate zawdzięczamy to, co w naszym życiu najcenniejsze - naszą miłość. 

 

SŁOWNICZEK POJĘĆ

Akihabara - zwane również Elektrycznym Miastem Akihabara – dzielnica Tokio, stolicy Japonii. Jest to duże centrum handlu sprzętem elektronicznym, grami komputerowymi oraz anime.
Amaterasu - japońska bogini słońca, która jest głównym bóstwem shinto. Amaterasu zesłała na ziemię swojego wnuka, który dał początek japońskiemu rodowi cesarskiemu.
Asakusa - dzielnica Tokio.
Azuki - czerwona fasola będąca popularnym składnikiem japońskiej kuchni. Często występuje jako składnik słodyczy.
Bento - rodzaj posiłku kuchni japońskiej, mający postać pojedynczej porcji na wynos, kupowanej w punktach gastronomicznych lub przygotowywanej w domu.
Bonzai - sztuka miniaturyzowania drzew lub krzewów uprawianych w odpowiednio dobranych, płaskich pojemnikach. Efekt ten jest uzyskiwany poprzez specyficzne przycinanie oraz pielęgnację.
Buddyzm - jest uważany jednocześnie za religię oraz za system filozoficzny. Zawiera całą gamę różnorodnych tradycji, wierzeń i praktyk. Ma zasięg ogólnoświatowy. Powstał w VI w. p.n.e. w Indiach. Buddyzm zalicza się do religii nonteistycznych, czyli takich, które nie wykluczają istnienia Boga, ale również nie wykluczają jego nieistnienia. Jest także systemem autosoteriologicznym, gdyż wskazuje drogę do samowyzwolenia, która jest dostępna dla każdego, kto tylko zechce ją praktykować. Nie odwołuje się przy tym do Boga – Zbawcy. Równocześnie buddyści wyznają wiarę w istnienie istot nadprzyrodzonych (np. dewy). Podlegają one jednak –  tak jak człowiek – procesowi zmian, upadku i śmierci.
Dango - tradycyjne japońskie kluski robione z mochiko, czyli mąki ryżowej. Często podaje się je do zielonej herbaty. Dango są jadane przez cały rok, na różne sposoby, zależnie od pory roku. Zazwyczaj podaje się po trzy-cztery sztuki nabite na szpadkę.
Fuji - czynny stratowulkan i zarazem najwyższy szczyt Japonii (3776 m n.p.m.). Leży na wyspie Honsiu, na południowy zachód od stolicy, Tokio. W 2013 roku góra Fudżi została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO jako obiekt dziedzictwa kulturowego – święte miejsce i źródło artystycznej inspiracji.
Gaijin - oznacza dosłownie "człowieka z zewnątrz". Jest ono w powszechnym użyciu, ale w zależności od kontekstu ma w swoim tonie pewien wyraz niechęci w stosunku do cudzoziemców. Odnosi się przede wszystkim do białych ludzi lub pochodzących z Zachodu.
Gejsza - osoba (obecnie wyłącznie kobieta) w Japonii o umiejętnościach artystycznych, bawiąca gości rozmową, tańcem, śpiewem i grą na instrumentach. Potrafi prowadzić ceremonię parzenia i picia herbaty. Jest ubrana w tradycyjny strój. Słowo geisha składa się z wyrazów: gei (sztuka) i sha (osoba). W dialekcie regionu Kansai (w tym Kioto) używa się terminu geiko.
Gion - jedna z pięciu dzielnic gejsz w Kioto, jest też najbardziej znana.
Ginza - luksusowy region Tokio, należący administracyjnie do centralnej dzielnicy miasta o nazwie Chūō. Ginza jest jedną z najdroższych dzielnic Tokio. Znajduje się tam wiele markowych domów towarowych (np. Mitsukoshi, Matsuya), butików, restauracji i kawiarni, a także teatr kabuki.
Gyoza - pierożki wywodzące się z Chin, nadziewane mięsem z dodatkiem kapusty pekińskiej lub np. imbiru, bądź szczypioru. Je się je maczając w dipie z sosu sojowego i octu ryżowego albo w mieszance sosu sojowego i oleju chilli.
Hanami - (dosłownie “oglądanie kwiatów”); tradycyjny japoński zwyczaj podziwiania urody kwiatów, w szczególności kwiatów ozdobnych wiśni. Praktykowany jest on od kilkuset lat i cieszy się w Japonii ogromną popularnością. Kwitnienie wiśni trwa od jednego do dwóch tygodni, zazwyczaj w marcu lub kwietniu i jest relacjonowane przez media oraz wyczekiwane przez większość Japończyków.
Hase - dera - jedna z buddyjskich świątyń znajdująca się w Kamakurze znana z ogromnego, drewnianego posągu Kannon.
Ikebana - japońska sztuka układania kwiatów, nazywana także kadō - „droga kwiatów”. Skupia się ona na tworzeniu harmonii linearnych konstrukcji, rytmu i koloru. Japończycy rozwinęli sztukę obejmującą nie tylko kwiaty, ale również naczynia, łodygi, liście i gałęzie. Cała struktura opiera się na trzech głównych punktach, symbolizujących niebo, ziemię i ludzkość.
Kawaii - określenie nazywające słodkie oraz urocze cechy zachowań, wyglądu, bądź zjawisk lub przedmiotów.
Kimono - dosłownie "coś do noszenia na sobie". Jest to tradycyjny ubiór japoński. Pierwotnie słowem kimono określano każde ubranie, później zaczęto je stosować tylko do konkretnego ubioru, który wciąż noszony jest przez kobiety, mężczyzn i dzieci. Kimono to ubiór o kroju prostym, w kształcie litery T, przypominający nieco szlafrok. Rękawy są długie i na całej długości bardzo szerokie – nawet do pół metra. Szata jest owinięta wokół ciała, przy czym lewa strona powinna być zawsze na wierzchu. Całość ubioru uzupełnia szeroki pas wiązany na plecach, zwany obi.
Kinkaku-ji - Świątynia Złotego Pawilonu. Jest to świątynia zen w Kioto.
Koya - san - nazwa grupy ośmiu gór w miejscowości Kōya-chō (4,2 tys. mieszkańców) w prefekturze Wakayama w zachodniej Japonii, na południe od miasta Ōsaka. Teren położony pomiędzy tymi górami jest wypełniony zespołami świątyń, tworzących łącznie główną siedzibę kultu buddyjskiej sekty Shingon (Sekty Prawdziwego Słowa) założonej w IX wieku przez mnicha Kūkaia (Kōbō-daishi, Wielkiego Nauczyciela Rozpowszechniającego Naukę Buddy). Znajduje się tam ponad 100 świątyń i licznych budowli towarzyszących (w tym uczelnia).
Misen - (535 mnpm.). Jest to “święta góra” znajdująca się na świętej wyspie Itsukushima, w obrębie obszaru Światowego Dziedzictwa Kulturowego Itsukushima. Morze otaczające wyspę - Morze Wewnętrzne oraz wszystkie wyspy wokół znajdują się w obrębie Parku Narodowego Setonaikai.
Miso - tradycyjna, gęsta, pasta japońska, produkowana ze sfermentowanej soi, najczęściej z dodatkiem ryżu lub jęczmienia, soli oraz drożdży. Najczęściej jest ona używana do sosów, kiszonych (piklowanych) warzyw lub mięs, a także miksowana z dashi, tworząc miso-shiru popularną w Japonii zupę. Miso dzięki wysokiej zawartości białka oraz bogactwu witamin i substancji mineralnych, odgrywała najważniejszą rolę żywieniową w feudalnej Japonii. Pasta nadal jest bardzo rozpowszechniona zarówno w tradycyjnej kuchni japońskiej, jak i w nowoczesnym żywieniu. Jest ona przeważnie słona, lecz smak i aromat zależą od wielu czynników i składników użytych w czasie procesu fermentacji. Istnieje szeroka gama odmian miso – słone, słodkawe, ziemiste, owocowe i pikantne
Ninja - rodzaj japońskich wojowników specjalizujących się w szpiegowaniu, zamachach i sztukach walki. Wojownicy ninja brali udział w tajnych operacjach i zamachach, służyli również jako najemnicy, a przede wszystkim jako wyspecjalizowani zabójcy.
Okonomiyaki - rodzaj japońskiej potrawy, placków składających się z wielu różnych składników i pieczonych na rozgrzanej blasze. Słowo to znaczy dosłownie: "smaż, co chcesz". Potrawa wywodzi się z regionu Kansai i okolic Hiroszimy, lecz obecnie jest popularna w całej Japonii.
Park Ueno - rozległy, japoński park publiczny położony w okręgu Taitō w Tokio. Powstał on dzięki dotacji cesarskiej, przekazanej miastu Tokio przez cesarza Taishō w 1924. Oficjalną nazwą parku jest Ueno Onshi Kōen, co można przetłumaczyć jako "Cesarski Dar - Park Ueno". W parku znajdują się trzy muzea, sala koncertowa, świątynia Tōshō-gū, staw Shinobazu i świątynia Benzaiten, świątynia Gojō (mieszcząca posągi Inari w postaci lisów), ogród zoologiczny Ueno, pomnik Takamori Saigō przechadzającego się z psem. Dzięki tym obiektom park jest atrakcją turystyczną i miejscem rekreacji, zarówno dla mieszkańców Japonii, jak i obcokrajowców. W parku rośnie ok. 2200 drzew wiśni. Park Ueno i jego otoczenie zajmują także ważne miejsce w japońskiej literaturze.
Rail Pass - bilet kolejowy uprawniający do nielimitowanego korzystania z niemalże wszystkich pociągów przewoźnika JR (Japan Railway, Japońska Kolej) w Japonii. Bilet ten mogą zakupić tylko obcokrajowcy, bądź Japończycy na stałe mieszkający za granicą, jednak nie jest możliwe zakupienie JR Pass będąc już na miejscu. Wymagane jest dopełnienie wszelkich formalności związanych z zakupem jeszcze przed podróżą, a po przyjeździe posiadanie wizy turystycznej (Temporary Visitor) ważnej 90 dni, którą obywatele Polski otrzymują automatycznie po przybyciu do Japonii. Bilet obejmuje również wszystkie pociągi shinkansen przewoźnika JR z wyjątkiem dwóch: Mizuho i Nozomi. Poza nimi można jeszcze korzystać z Tokijskiej Kolei Jednoszynowej, części połączeń Aoimori Railways oraz promu JR Miyajima.
Ramen - japońskie danie składające się z rosołu, makaronu i innych składników w zależności od receptury. Ramen do Japonii przywędrował z Chin i różni się od tradycyjnych japońskich zup tym, że zawiera mięso, podczas gdy tradycyjnie w Japonii stosowało się głównie ryby i warzywa. Ramen trafił do Japonii w XIX wieku, jednak popularny stał się po II wojnie światowej. Jest jednym z najczęściej spotykanych dań typu fast food. Ramen został wykorzystany do stworzenia pierwowzoru tzw. zup błyskawicznych.
Senso-ji - nazwa świątyni położonej w Asakusa, środkowej części Starego Miasta Tokio. Jest to dla lokalnej społeczności miejsce ważne, tak pod względem duchowym, jak i kulturowym. Ze względu na wiek budowli, związane są z nią legendy i wierzenia, które krążą wśród Japończyków i przekazywane są z pokolenia na pokolenie. Otóż najbardziej znana legenda dotycząca tego miejsca mówi, że w roku 628 dwaj bracia wyłowili z rzeki Sumida posąg Kannon, bogini miłosierdzia i ku jej czci postanowili wybudować okazałą świątynię, która miała zagwarantować im jej przychylność i łaskawość. Budowę obiektu zakończono w 645r - została jednak zniszczona podczas nalotów bombowych w 1945 roku. Zrekonstruowano ją osiem lat później i świątynia ta jest dziś najstarszym obiektem sakralnym w Tokio. Podobno po dziś dzień posąg ten pozostaje w tym samym miejscu i mimo, że nie pokazuje się go publicznie, codziennie tysiące wiernych pokonuje schody prowadzące do świątyni, aby złożyć mu hołd. W okolicach świątyni Sensoji odbywa się wiele imprez i festiwali.
Shinto - tradycyjna religia Japonii oparta na mitologii japońskiej, charakteryzująca się politeizmem oraz różnorodnością przejawów i kultów. Wierzenia shintō nie mają wspólnego kanonu, organizacji ani świętych ksiąg. Centralnym dla shintō pojęciem są bóstwa kami.
Soba - cienki, brązowo-szary makaron z mąki gryczanej. Można go spożywać zarówno na ciepło w zupie, jak i na zimno. Według Japończyków kształt makaronu symbolizuje długie życie.
Shinkansen - ogólnojapońska sieć linii kolejowych, stworzona specjalnie dla superszybkich pociągów, osiągających prędkość maksymalną do 405 km/h, której eksploatację rozpoczęto w 1964. Pociągi te słyną ze swojej punktualności – maksymalne opóźnienia to 36 sekund w skali roku. Shinkansen wykorzystuje zjawisko lewitacji magnetycznej, za sprawą specjalnej poduszki magnetycznej, unoszącej go nawet o 10 centymetrów nad ziemią.
Sushi - potrawa japońska złożona z gotowanego ryżu, zaprawionego octem ryżowym, oraz najróżniejszych dodatków w postaci przeważnie surowych: owoców morza, wodorostów nori, kawałków ryb, warzyw, grzybów, jajek. Tradycyjnie sushi spożywa się palcami lub pałeczkami. Do sushi podaje się sos sojowy do maczania, zielony japoński chrzan wasabi o intensywnym smaku oraz marynowany imbir, który spożywa się (w małych ilościach) pomiędzy różnymi rodzajami potrawy dla oczyszczenia kubków smakowych. Do sushi najczęściej podawana jest zielona herbata.
Taiyaki - japońska potrawa z ciasta, tradycyjnie w kształcie ryby. Zazwyczaj wypełniona jest pastą z osładzanej czerwonej fasoli Azuki. Nadzieniem mogą być również: czekolada, krem i ser. Taiyaki przygotowuje się według oryginalnej receptury albo korzystając z ciasta do naleśników lub gofrów. Ciasto wlewa się w dwie foremki w kształcie ryby, nadzienie kładzie na jedną z części i foremki nakłada na siebie. Potem ciasto piecze się obustronnie aż do uzyskania złocistego brązowego koloru.
Tempura - potrawa kuchni japońskiej, pochodząca z Portugalii. Została ona wprowadzona do Japonii przez portugalskich misjonarzy jezuickich w XVI wieku. Do jej przygotowania wykorzystuje się m.in.: ryby, krewetki, kalmary, małże, grzyby, warzywa. Są one panierowane i smażone krótko (4-5 min.) na głębokim oleju.
Tokugawa - ród shogunów sprawujący realną władzę w Japonii między 1603 a 1868 rokiem. Shogunat Tokugawa ograniczył rolę cesarza, który spełniał w tym czasie jedynie funkcję reprezentacyjną. Nastąpiła także izolacja Japonii od wszelkich obcych wpływów, co było jedną z przyczyn stagnacji gospodarczej.
Tofu - twarożek sojowy otrzymywany w procesie koagulacji mleka sojowego. Tofu jest bogatym źródłem białka, a także roślinnych tłuszczów nienasyconych i wielu witamin. Jest ono także niskokaloryczne i nie zawiera cholesterolu. Stanowi często spotykany składnik oryginalnych potraw orientalnych i kuchni europejskiej, dań mięsnych, wegetariańskich i wegańskich.
Udon - rodzaj grubego, japońskiego makaronu zrobionego z mąki pszennej. Udon jest przeważnie podawany na ciepło w wodnistym bulionie.
Yakuza - członek tradycyjnych, japońskich grup przestępczych. Obecnie stanowią największą na świecie przestępczość zorganizowaną, udokumentowaną w Księdze rekordów Guinessa. Jest to tradycyjne określenie japońskiej przestępczości zorganizowanej i japońskiego gangstera.
 

Copyright - 2017 - Krakowski Klub OYAMA